poniedziałek, 1 lipca 2019

Stres przyczyna - chorób psychosomatycznych

STRES - Przyczyną wielu chorób psychosomatycznych

Stres i Stresor 


Pojęcie stresu wprowadzone zostało do użycia przez Hansa Hugona Selye'a, który badaniu tego zjawiska poświęcił 50 lat solidnej pracy naukowej. Z tego też powodu nosił przydomek dr Stress. Selye opublikował ponad 1400 artykułów i 30 książek na temat stresu. Selye jako pierwszy postawił hipotezę, że szereg chorób somatycznych jest skutkiem niezdolności człowieka do radzenia sobie ze stresem. Zjawisko to nazwał mianem niewydolności tzw. syndromu ogólnej adaptacji i opisał je w pierwszej swojej książce na temat stresu w roku 1956 pt. "The Stress of Life". Stres to nasze reakcje fizyczne, emocjonalne, poznawcze i behawioralne reakcje na szkodliwy bodziec przytłaczających nas zdarzeń pochodzenia wewnętrznego lub zewnętrznego, może to się objawiać poirytowaniem, rozdrażnieniem trudności z koncentracją huśtawką nastrojów oraz zbyt silnej reakcji na rzeczy błache i drobne. 

Stres jest definiowany w psychologii jako dynamiczna relacja adaptacyjna pomiędzy możliwościami jednostki a wymogami sytuacji (stresorem), charakteryzująca się brakiem równowagi psychicznej. Podejmowanie zachowań zaradczych jest próbą przywrócenia równowagi psychicznej, stanu spokoju, stanu bez napięcia. W terminologii medycznej, stres jest zaburzeniem homeostazy spowodowanym czynnikiem fizycznym lub psychologicznym. Czynnikami powodującymi stres mogą być czynniki umysłowe, fizjologiczne, anatomiczne lub fizyczne. Stres w powszechnym odbiorze jest uważany za zjawisko wysoce szkodliwe. W rzeczywistości działanie niepożądane przynosi jedynie stres zbyt silny, przekraczający indywidualne możliwości adaptacyjne jednostki lub zbyt długotrwały. Stres umiarkowany zwiększa możliwości radzenia sobie z wymaganiami adaptacyjnymi otoczenia, dzięki czemu umożliwia rozwój psychiczny i duchowy człowieka. Wielu badaczy zjawiska określa go jako podstawowy czynnik rozwoju. Koncepcje określające stres jako zawsze szkodliwy czyli przede wszystkim teoria wychowania bezstresowego Carla Rogersa - są uważane za największą pomyłkę naukowej psychologii. Stres zbyt długotrwały, zbyt silny, zbyt częsty przyczynia się do rozwoju zaburzeń psychicznych, przede wszystkim takich jak: zaburzenia lękowe (nerwicowe) i depresyjne, stres zbyt silny, traumatyczny stwarza ryzyko PTSD (zespołu stresu pourazowego) oraz w szczególnych przypadkach zaburzeń osobowości czyli psychopatii.

niedziela, 14 kwietnia 2019

Lęk przed miłością - dlaczego boimy się kochać

 Z jakiego powodu boimy się miłości?


Nie jest łatwo odpowiedzieć na pytanie "Dlaczego boimy się miłości"? Kiedy ktoś staje się bliski naszemu sercu - zaczynamy się bać, nie wiemy co się dzieje, czujemy się zagrożeni - bo nie znamy tego uczucia bliskości i nie wiemy co się stanie jeśli pokochamy. Lęk towarzyszy naszemu życiu od zawsze i dlatego tak wielką jest przeszkodą w osiąganiu sukcesów, kochaniu, zakładaniu związków i rodziny, rozrasta się do lęku o dzieci, o wnuki, o nas samych, co stanie się gdy dzieci dorosną... Nie dajmy się lękom opanować i nie rezygnujmy z miłości, albowiem to, co człowiekowi potrzebne jest do życia, to Miłość. To uczucie, którego człowiek nie zna, bo nie umie kochać, a jednocześnie bardzo tego potrzebuje, o to zabiega i z powodu tego nieraz postępuje nierozważnie. 

Każdemu wolno kochać, ale nikt nas tego nie nauczył i nawet nie wiemy, że mamy PRAWO KOCHAĆ. To dlatego, że sami nie byliśmy kochani przez rodziców nie znamy tego uczucia i nie czujemy się bezpiecznie gdy ktoś pokocha nas. Miłość jest więc dla nas uczuciem nieznanym i nie wiemy czego się możemy po niej spodziewać. Bardzo często kojarzy się ze stratą, poświęceniem, zagrożeniem, że będziemy musieli komuś oddać część siebie, a my tego nie chcemy. Nie chcemy dawać, bo nie mamy nic, czym byśmy mogli się podzielić i boimy się utracić to co mamy, ale sami nie wiemy co to jest. Serce jest zamknięte i boi się bliskości. Boimy się straty, bólu i cierpienia i emocjonalnie zamykamy się na drugiego człowieka tak jak nasi rodzice byli emocjonalnie zamknięci na nas. Nie umiemy się otworzyć, a wokoło nas jest wielu do nas podobnych ludzi zamkniętych emocjonalnie tak jak my. Człowiek emocjonalnie zamknięty, jest jak w klatce z której nie może wyjść i czuje, że jest w więzieniu. Dlatego też rozumiejąc się doskonale z zamkniętymi emocjonalnie ludźmi - boimy się wejść w związek, który kojarzy się z zamknięciem, więzieniem, ubezwłasnowolnieniem i utratą wolności osobistej. Jeśli nasi rodzice nie rozmawiali z nami o tym, co czują, jeśli unikali trudnych tematów, to jesteśmy nieprzygotowani do życia i nie będziemy akceptować ani siebie, ani innych, i mimo iż będzie czuć ogromną potrzebę miłości - nie będziemy w stanie wzbudzić uczucia miłości i nie będziemy umieli dać tej miłości innym. Swoim dzieciom też nie.

piątek, 4 stycznia 2019

Piotruś Pan - niedojrzałość emocjonalna mężczyzny

Piotruś Pan - mężczyzna bez szans na dojrzałość


Wieczny chłopiec bez szans na dojrzałość - tak określamy syndrom "Piotrusia Pana", czy też syndrom "wiecznej niedojrzałości". To żądny przygód beztroski chłopiec - marzyciel, który jest skupiony wyłącznie na sobie. Jest niezdolny do życia w rzeczywistym świecie, do budowania trwałych więzi, ale gdy znajdzie partnerkę, to oczekuje od niej całkowitego podporządkowania się i opieki. Od partnerki wymaga matkowania mu, pobłażliwości, akceptacji jego wybryków i tego, aby nie stawiała mu żadnych wymagań, aby nic od niego nie oczekiwała. Piotruś Pan ucieka przed odpowiedzialnością, odpowiedzialnym życiem u boku bliskiej osoby, ciągle buja w obłokach i dba tylko i wyłącznie o swoje własne przyjemności, które mają mu zrekompensować emocjonalne braki i umiejętność stworzenia pełnej, poważnej, stałej relacji partnerskiej w związku. 


Przyczyna emocjonalnej niedojrzałości mężczyzn 


Matka, która wychowuje syna "bezstresowo" nie ucząc go odpowiedzialności za to co robi, nadmiernie rozpieszcza i rozpuszcza, nie stosuje zasad i bywa, że manipuluje dzieckiem już od najwcześniejszych lat. Tak wychowywany chłopiec wczuwając się w nastrój emocjonalny matki w dorosłym życiu nie ma problemów, aby wczuwać się w emocje kobiet. Na początku to kobietom bardzo imponuje, ale potem bywa dokuczliwe i bolesne. Niedojrzali emocjonalnie mężczyźni to ci, którzy wychowywali się bez ojca, a matki starały się im wynagrodzić ten brak stając się dla syna i matką i ojcem w jednym.

niedziela, 16 grudnia 2018

Rebirthing - Świadome Oddychanie

Oddychanie - Odradzanie - Joga Oddechowa


Świadome Oddychanie tzw. Rebirthing jest metodą uzdrawiania i kształtowania swojego życia na nowo poprzez podejmowanie i przejmowanie odpowiedzialności za swe życie i wszystkie działania w życiu. 

Oczyszczające oddychanie praktykujemy po to, aby oczyścić się z wszelkich traum, podświadomych blokad, schematów i wszelkiej nieprawdy o samych sobie, oraz odnaleźć i zbudować zaufanie do samych siebie.

Dzięki świadomemu, połączonemu oddechowi możemy: 
  • zwiększyć przepływy energii życia 
  • uwolnić się od syndromu śmierci 
  • uwolnić i uzdrowić emocje związane z przeszłością 
  • świadomiej i pełniej odczuwać własne ciało i jego potrzeby odkrywając radość z jego funkcjonowania 
  • coraz bardziej rozumieć siebie, i zrozumieć wewnętrzne mechanizmy własnego postępowania oraz mechanizmy postępowania bliskich 
  • odkryć oraz bardziej jeszcze rozwinąć sposoby radzenia sobie w życiu po to, by wybrać te najbardziej dla nas korzystne 
  • uporządkować relacje z sobą, bliskimi, spotykanymi ludźmi i metafizycznym wymiarem całego wszechświata ponownie zbudować zaufanie do procesu życia pozbywając się wszelkich traum 
Wszystkie pozostałe techniki, stosowane w Rebirthingu mają także na celu przejąć odpowiedzialność za swoje życie i świadomości siebie, a więc będziemy prowadzić życie bardziej przytomne i odpowiedzialne. 

Rebirthing (odradzające oddychanie) - uzdrawia, uwalnia, pozwala otworzyć się na świat, odkryć duchową drogę i nadać jej właściwy dla nas kierunek, który umożliwi pełne wyrażenie swojego własnego potencjału, rozwinięcia i odkrycia własnych talentów, aż do osiągnięcia samorealizacji. Dzięki Rebirthingowi będziemy mogli pozbyć się traum i założyć wspierającą się wzajemnie rodzinę. Zapraszamy zatem na warsztaty jogi oddechowej.

© Wszelkie prawa do publikacji zastrzeżone przez: rebirthing-joga-oddechowa.blogspot.com

czwartek, 29 listopada 2018

Maminsynek - mężczyzna uzależniony od matki

Maminsynek - jak z nim żyć w związku i czy uda się go zmienić


Shakin Dudi w piosence „Au sza la la" wspaniale opisuje maminsynka. Pięćdziesiątka na karku, a on ciągle żyje z rodzicami i nie potrafi opuścić rodzinnego gniazda. Uczepiony rodziców, a szczególnie matczynej spódnicy ciągle potrzebuje pomocy i wsparcia. Bo taki biedny, nie da rady sobie w życiu, bo trzeba o niego zadbać... Tacy mężczyźni - maminsynki - nazywani są w Austrii, że na zawsze zamieszkali w hotelu "Mama", a w Australii nazywają ich "bumerangami", we Włoszech mają miano "przerośniętych bobasów". W oficjalnym języku psychologii pojęcie "maminsynek" nie istnieje. Nie da się jednak ukryć tego, że słowem maminsynek określamy zjawisko toksycznej więzi syna z matką, w której syn jest stanowczo za blisko. 

Mężczyzna powinien wydorośleć, usamodzielnić się, umieć podejmować samodzielne decyzje i mieć własne poglądy. Dojrzały emocjonalnie mężczyzna powinien umieć założyć związek z wybraną, ukochaną kobietą i żyć w tym związku, który powinien być dla niego najważniejszy. Powinien umieć wspierać swoją kobietę i ochraniać ją w trudnych chwilach pokazując swoją siłę i męskość i umieć przejmować inicjatywę, organizować czas okazując rozsądek. Bycie w związku z kobietą nie oznacza, że mężczyzna musi zerwać kontakt ze swoimi rodzicami i odrzucić rodziców na konto swej rodziny. Oznacza to jednak, że to już nie rodzice będą dla niego najważniejsi, a ich głos przestanie być głosem ostatecznym. Mężczyzna musi uzyskać własną sterowność nad życiem i rodziną, którą tworzy.

wtorek, 21 listopada 2017

Relacje rodzinne i stopnie pokrewieństwa członkow rodziny

Relacje rodzinne - Staropolskie i mało znane 

nazwy stopnia pokrewieństwa członków rodziny


Relacja rodzinna to nazwa i rodzaj pokrewieństwa i powinowactwa, nazwy członków rodziny - nazwa i rodzaj stosunku zachodzącego między dwiema osobami należącymi do tej samej rodziny, a wynikającego z pokrewieństwa i powinowactwa. Na relację rodzinną mają też wpływ stopnie pokrewieństwa i powinowactwa (pierwszy, drugi, trzeci itd.), różnica pokoleń oraz linia pokrewieństwa i powinowactwa (prosta i boczna, wstępna i zstępna). Relacje rodzinne oblicza się od jednej osoby, którą w genealogii można nazywać probantem, do innego członka jej rodziny. Relacje rodzinne można podzielić na relacje proste np: rodzice-dzieci, bądź relacje między małżonkami, między rodzicami nieślubnego dziecka, oraz relacje złożone z dwóch lub więcej relacji. 

Każdy naród używający tego samego języka posiada własne nazewnictwo relacji rodzinnych. Zazwyczaj obejmują one te kręgi rodzinne, które utrzymują ze sobą częste kontakty. W dawnych czasach każda rodzina znała swoich bliższych i dalszych krewnych i nazywano ich specyficznymi określeniami. Obecnie rodzina coraz bardziej zawęża swoje kręgi i bywa, że obejmuje tylko rodziców i dzieci, rzadko dziadków. W związku z tym nazwy członków rodziny z dalszych linii wyszły już z użycia. Warto jednak wiedzieć jak to dawniej bywało. A więc - na początek trochę historii.

wtorek, 7 listopada 2017

Nie pożyczaj - zły obyczaj

Dobry zwyczaj - nie pożyczaj


Przysłowie prawdę mówi i jest to stara, polska, ludowa mądrość. Niestety, wiele osób nie bierze mądrości ludowych na poważnie i dlatego ciągle wplątują się w kłopoty. Pożyczanie zwykle źle się kończy dla osoby, która pożycza i dla osoby, która pożyczki udziela. Pożyczanie pieniędzy znajomym - to szybka droga do utraty i pieniędzy i znajomych. Ale któż z nas nie pożyczył sąsiadowi, znajomemu, bliskiej osobie choćby 10 złotych. Tylko czy doczekał się oddania? - tego już nikt nie wspomina. Pożyczanie to też tak zwane "fundowanie", bo koledze brakło na kawę, na kilo cukru, na marchewkę, a my stoimy w kolejce i akurat kupujemy więc "dorzucamy" do koszyka i rachunku to, czego sobie życzy. Ale w wielu przypadkach zwrotu gotówki nie otrzymujemy, bo jakoś tak ucieka ten szczegół w zapomnienie.

Głupio jest się przypomnieć, głupio zagadać, by przyjaciel, sąsiad czy kolega oddał nam to, co pożyczył. A on dziwnie zaczyna nas unikać, schodzi nam z drogi, nie dzwoni... Jeśli są to małe kwoty pieniędzy, to zazwyczaj machamy ręką. Gorzej jak pożyczka tyczy kilku czy kilkunastu tysięcy złotych. Nie mówię nawet o walucie. Wtedy tracimy przyjaciela czy dobrego sąsiada - już na zawsze. A my dorabiamy się rozstroju nerwów, żołądka, serca i wielu innych chorób o podłożu stresowym. Wszelkie sugestie - nawet dyskretne - nie dają efektów, a osoba kiedy nas widzi - nagle znika z horyzontu, przypomina sobie o tym, co musi zrobić pilnego w domu i w ogóle nie ma już czasu dla nas. Ma z powodu pożyczki wiele nagłych i nie cierpiących zwłoki "obowiązków", toteż nie widujemy jej wcale, bo nas skutecznie unika. I mijają dni, tygodnie i miesiące, a ona przestaje dzwonić, spotykać się a nawet wyprowadza się z dzielnicy w której mieszkamy.