piątek, 1 stycznia 2021

Kobiety sukcesu i ich Związki Miłosne

Silne kobiety sukcesu i problem ze stworzeniem i utrzymaniem związku.

Silne kobiety, kobiety sukcesu i brak perspektyw na trwały i udany związek. Nawet jak uda się jakiś związek stworzyć, to zazwyczaj bardzo szybko się kończy, bywa, że w burzliwych okolicznościach. Zazwyczaj są piękne, kreatywne, znają języki obce, mają wspaniałą pracę i plany na przyszłość i kariera staje przed nimi otworem. Angażują się w swoją pracę, ale za sukces płacą wysoką cenę, bo sukces wymaga poświęceń, czasu i wyborów dobrych i złych czasami. Stresująca praca i ciągła frustracja, że nie potrafią nawiązać bliskiej relacji, a nawet jak im się to uda, nie umieją jej utrzymać. Dlatego też przestają wierzyć w miłość, bliskość i w to, że jeszcze może im się udać stworzyć wspaniały związek z mężczyzną. Zazwyczaj takie kobiety bywają zdradzane, a ich niedowartościowani partnerzy nudzą się w takim związku i odchodzą. Silne kobiety sukcesu po każdym takim związku coraz bardziej zaczynają wątpić w swoją atrakcyjność, przestają wierzyć w siebie. Aby odreagować - robią kolejne operacje plastyczne, aby podnieść własne mniemanie o sobie i atrakcyjność.

Sukces wymaga poświęceń

Oprócz stresującego bycia singielką, wszystko co kobieta sukcesu robi - wymaga poświęceń, czasu, zaangażowania jej myśli i tyczy to tylko sfery zawodowej. Praca 24 godziny na dobę, podróże, biznesowe kontakty towarzyskie i brak innych przyjemności, relaksu i możliwości odreagowania. Nie ma czasu na spotkanie z przyjaciółmi, randki i nawet nie ma jak wydać zarobionych pieniędzy, bo wciąż brakuje czasu by iść na zakupy. Znam przypadki kobiet, które podróżując w biznesowych sprawach po całym świecie, nie ruszały się z hotelu na wycieczkę po okolicy, bo nie było czasu z powodu napiętego grafiku spotkań, a po spotkaniach trzeba już było wracać do domu.

Wielu psychologów i terapeutów badając tą przyczynę ośmiela się stwierdzić, że takie kobiety, które odniosły sukces zawodowy, wpędzają mężczyzn w kompleksy, a oni z kolei generalizują temat i uważają, że skoro kobieta odniosła sukces - to na pewno "nie kobieta", tylko facet w spódnicy. Mężczyźni - partnerzy "kobiet sukcesu" zazwyczaj je upokarzają, podcinają skrzydła i obarczają winą za wszystkie swoje życiowe niepowodzenia i za wszystko, czego nie uda im się dokonać w życiu, a planowali. Dlaczego? Przyczyna jest prosta. Kobiety sukcesu są od nich silniejsze. Mężczyźni boją się, że kobiety przeniosą swój sukces na życie prywatne i w domu będą chciały też urządzać wszystko "po swojemu". Takie generalizowanie sprawy odbija się niekorzystnie na życiu uczuciowym w związku, na wzajemnej komunikacji, powoduje stresy, oraz nieodwracalne rozpadanie się więzi i uczucia.

poniedziałek, 8 czerwca 2020

Kiedy iść do psychoterapeuty

Kiedy pójść do psychoterapeuty?


Wiele osób zastanawia się nad tym w wielu trudnych momentach życia, czy iść do psychoterapeuty po pomoc, czy nie. W naszej kulturze nie jest to popularne, by prosić kogoś o pomoc w chwilach, gdy źle się czujemy, albo gdy nie mamy pomysłów co dalej ze sobą w życiu zrobić. Mam nadzieję, że artykuł pomoże przyjrzeć się temu problemowi i pomoże podejmować słuszne decyzje. Prośmy o pomoc, nie wstydźmy się tego, to normalne.

Kiedy źle się czujemy, jest nam smutno, znajomi nie mają do nas siły, trudno się dogadać ze wszystkimi wokół, rozmowa z bliskimi czy znajomymi o problemach nie pomaga, a nasz stan się pogarsza, to pewnie warto rozważyć wizytę u dobrego psychoterapeuty lub u kogoś kto praktykuje doradztwo życiowe z pomocą psychosyntezy, dianetyki czy psychologii transpersonalnej, uwzględniającej duszę i uczucia wyższe. Podobnie, jeśli to, co kiedyś dawało radość, satysfakcję i poczucie szczęścia, dziś już ich nie przynosi, a rodzi frustrację lub pustkę, jałowość i poczucie bezsensu, lepiej poszukać specjalistów od rozwiązywania problemów z własną Psyche, Duszą, Jaźnią. Także wtedy, gdy zamiast spotykać się z ludźmi izolujemy się od wszystkich w samotności, gdy uciekamy od rodziny i osób ukochanych, z którymi dotąd lubiliśmy wspólnie spędzać czas, to pewnie pora aby zainteresować się treningiem psychoterapii, naprawy siebie i poprawy swojego funkcjonowania. Zwykła jesienna deprecha, gdzie jak w piosence, nawet seks staje się banalny, może pokazywać nasilenia problemów, z którymi trzeba będzie sobie poradzić i to zapewne z fachową pomocą terapeuty. Podmiot liryczny od „jesiennej deprechy” zwykle powinien udać się do specjalistów od spraw jaźni, duszy i sensu życia, gdyż sytuacja w której wracają stare lęki czy pragnienie śmierci po raz kolejny się powtarza, a do tego może się nasilić wiodąc do totalnej katastrofy suicydalnej takiej ludzkiej jednostki.

piątek, 24 stycznia 2020

Przemoc psychiczna - manipulacja - psychomanipulacja

Co to jest przemoc psychiczna?


Z rozpoznaniem przemocy fizycznej zwykle nie mamy problemów, bo oznaki fizycznego znęcania się występują jako rany, siniaki, złamania czy zadrapania. Sprawia ból, więc łatwo ją rozpoznać. Inaczej jest z przemocą psychiczną, bo ona nie zostawia śladów na ciele i ofiara nie ma nawet pojęcia, że ktoś stosuje na niej przemoc psychiczną. Ofiara przemocy psychicznej często czuje się źle i nawet nie wie dlaczego. To taka forma relacji z drugą osobą, która sprawia same przykrości stosując groźby, wyzwiska, upokorzenia, szantaże, groźby i manipulacje, które z czasem przybierają na sile. Przemoc psychiczna to działanie za pomocą słów, które wyrządzają krzywdę drugiej osobie oraz różnorakich środków niewerbalnych, ale bez użycia siły fizycznej. Najczęstszymi formami tego rodzaju przemocy są groźby, wyzwiska, wymuszanie poczucia winy czy też wdzięczności tudzież milczenie, aranżowanie cichych dni trwających do momentu wymuszenia przeprosin, obrażanie się oraz cała gama gestów, wyrazów mimicznych, ekspresji. Przemoc psychiczna jest bardzo trudna do udowodnienia. Jest delikatna, subtelna, wręcz jest nieuchwytna, niezauważalna. Ale jest bardzo niebezpieczna, bo zostawia ślady w psychice osoby, na którą jest stosowana. Przede wszystkim wpływa na jej samoocenę, obniża poczucie własnej wartości i wpędza w depresję. Jeżeli przemoc psychiczna stosowana jest wobec dzieci, zazwyczaj pozostawia w nich ślad do końca życia i predestynuje do depresji lub kontynuowania w dorosłym życiu zachowań podobnych zachować. Bywa, że ofiara staje się katem.


Przemoc psychiczna


Ci, którzy są katami dla swych ofiar w związku, którzy wykorzystywali psychicznie i fizycznie swojego partnera, twierdzą i głęboko w to wierzą, że to oni byli ofiarami w swoich związkach. Ta wiara jest tak silna, że nie pomogą żadne perswazje. Osoby, które wykorzystywały partnera - twierdzą, że są dołowane, poniżane, manipulowane, mają poczucie krzywdy i ogromnego niespełnienia na każdym planie życia. Uważają, że nie są szanowane i są lekceważone. Jak więc odróżnić kto w związku jest katem, a kto ofiarą? Jeżeli jest się cierpiętnikiem i kapciem lub męczennicą i wszystko, co się zdarza przyjmuje się z podwiniętym ogonkiem, to sposobu, aby pomóc nie ma, bo osoba zgadza się na takie traktowanie i uważa, że nie ma problemu.

piątek, 6 września 2019

Leonard Orr - Ojciec Rebirthingu - nie żyje

Leonard Orr - Ojciec Rebirthingu



W dniu 5 września o godzinie 9:35 rano w Asheville w Północnej Karolinie w USA odszedł do Światłości i Wiecznego Aśramu Babaji mistrz Rebirthingu - Leonard D. Orr (1937-2019) - zawiadamia w emailach do Rebirtherów RBI/RI jego żona Elvi Orr.

Leonard D. Orr odszedł na krótko przed swoimi 82-mi urodzinami, które wypadają 15 listopada. W dniu 29 sierpnia 2019 pojawił się silny kryzys zdrowotny wskazujący na możliwy zgon ze starości, a kilka dni później, 5 września 2019 rano Leonard udał się do Krainy Wiecznego Życia i Raju Nieśmiertelnych (Ćiranjivi), który indyjskie nauki żarliwie rozpowszechniał od około 1975 roku w USA i Europie.

Przeczytaj artykuł na blogu:

Leonard Orr Ojciec Rebirthingu


 Om Namah Śiwaja

© Wszelkie prawa do publikacji zastrzeżone przez: rebirthing-joga-oddechowa.blogspot.com


poniedziałek, 1 lipca 2019

Stres przyczyna - chorób psychosomatycznych

STRES - Przyczyną wielu chorób psychosomatycznych







Stres i Stresor 




Pojęcie stresu wprowadzone zostało do użycia przez Hansa Hugona Selye'a, który badaniu tego zjawiska poświęcił 50 lat solidnej pracy naukowej. Z tego też powodu nosił przydomek dr Stress. Selye opublikował ponad 1400 artykułów i 30 książek na temat stresu. Selye jako pierwszy postawił hipotezę, że szereg chorób somatycznych jest skutkiem niezdolności człowieka do radzenia sobie ze stresem. Zjawisko to nazwał mianem niewydolności tzw. syndromu ogólnej adaptacji i opisał je w pierwszej swojej książce na temat stresu w roku 1956 pt. "The Stress of Life". Stres to nasze reakcje fizyczne, emocjonalne, poznawcze i behawioralne reakcje na szkodliwy bodziec przytłaczających nas zdarzeń pochodzenia wewnętrznego lub zewnętrznego, może to się objawiać poirytowaniem, rozdrażnieniem trudności z koncentracją huśtawką nastrojów oraz zbyt silnej reakcji na rzeczy błache i drobne. 

Stres jest definiowany w psychologii jako dynamiczna relacja adaptacyjna pomiędzy możliwościami jednostki a wymogami sytuacji (stresorem), charakteryzująca się brakiem równowagi psychicznej. Podejmowanie zachowań zaradczych jest próbą przywrócenia równowagi psychicznej, stanu spokoju, stanu bez napięcia. W terminologii medycznej, stres jest zaburzeniem homeostazy spowodowanym czynnikiem fizycznym lub psychologicznym. Czynnikami powodującymi stres mogą być czynniki umysłowe, fizjologiczne, anatomiczne lub fizyczne. Stres w powszechnym odbiorze jest uważany za zjawisko wysoce szkodliwe. W rzeczywistości działanie niepożądane przynosi jedynie stres zbyt silny, przekraczający indywidualne możliwości adaptacyjne jednostki lub zbyt długotrwały. Stres umiarkowany zwiększa możliwości radzenia sobie z wymaganiami adaptacyjnymi otoczenia, dzięki czemu umożliwia rozwój psychiczny i duchowy człowieka. Wielu badaczy zjawiska określa go jako podstawowy czynnik rozwoju. Koncepcje określające stres jako zawsze szkodliwy czyli przede wszystkim teoria wychowania bezstresowego Carla Rogersa - są uważane za największą pomyłkę naukowej psychologii. Stres zbyt długotrwały, zbyt silny, zbyt częsty przyczynia się do rozwoju zaburzeń psychicznych, przede wszystkim takich jak: zaburzenia lękowe (nerwicowe) i depresyjne, stres zbyt silny, traumatyczny stwarza ryzyko PTSD (zespołu stresu pourazowego) oraz w szczególnych przypadkach zaburzeń osobowości czyli psychopatii.

niedziela, 14 kwietnia 2019

Lęk przed miłością - dlaczego boimy się kochać

Lęk przed miłością - dlaczego boimy się miłości?


Nie jest łatwo odpowiedzieć na pytanie "Dlaczego boimy się miłości"? Kiedy ktoś staje się bliski naszemu sercu - zaczynamy się bać, nie wiemy co się dzieje, czujemy się zagrożeni - bo nie znamy tego uczucia bliskości i nie wiemy co się stanie jeśli pokochamy. Lęk towarzyszy naszemu życiu od zawsze i dlatego tak wielką jest przeszkodą w osiąganiu sukcesów, kochaniu, zakładaniu związków i rodziny, rozrasta się do lęku o dzieci, o wnuki, o nas samych, co stanie się gdy dzieci dorosną... Nie dajmy się lękom opanować i nie rezygnujmy z miłości, albowiem to, co człowiekowi potrzebne jest do życia, to Miłość. To uczucie, którego człowiek nie zna, bo nie umie kochać, a jednocześnie bardzo tego potrzebuje, o to zabiega i z powodu tego nieraz postępuje nierozważnie. 

Każdemu wolno kochać, ale nikt nas tego nie nauczył i nawet nie wiemy, że mamy PRAWO KOCHAĆ. To dlatego, że sami nie byliśmy kochani przez rodziców nie znamy tego uczucia i nie czujemy się bezpiecznie gdy ktoś pokocha nas. Miłość jest więc dla nas uczuciem nieznanym i nie wiemy czego się możemy po niej spodziewać. Bardzo często kojarzy się ze stratą, poświęceniem, zagrożeniem, że będziemy musieli komuś oddać część siebie, a my tego nie chcemy. Nie chcemy dawać, bo nie mamy nic, czym byśmy mogli się podzielić i boimy się utracić to co mamy, ale sami nie wiemy co to jest. Serce jest zamknięte i boi się bliskości. Boimy się straty, bólu i cierpienia i emocjonalnie zamykamy się na drugiego człowieka tak jak nasi rodzice byli emocjonalnie zamknięci na nas. Nie umiemy się otworzyć, a wokoło nas jest wielu do nas podobnych ludzi zamkniętych emocjonalnie tak jak my. Człowiek emocjonalnie zamknięty, jest jak w klatce z której nie może wyjść i czuje, że jest w więzieniu. Dlatego też rozumiejąc się doskonale z zamkniętymi emocjonalnie ludźmi - boimy się wejść w związek, który kojarzy się z zamknięciem, więzieniem, ubezwłasnowolnieniem i utratą wolności osobistej. Jeśli nasi rodzice nie rozmawiali z nami o tym, co czują, jeśli unikali trudnych tematów, to jesteśmy nieprzygotowani do życia i nie będziemy akceptować ani siebie, ani innych, i mimo iż będzie czuć ogromną potrzebę miłości - nie będziemy w stanie wzbudzić uczucia miłości i nie będziemy umieli dać tej miłości innym. Swoim dzieciom też nie.

piątek, 4 stycznia 2019

Piotruś Pan - niedojrzałość emocjonalna mężczyzny

Piotruś Pan - mężczyzna bez szans na dojrzałość


Wieczny chłopiec bez szans na dojrzałość - tak określamy syndrom "Piotrusia Pana", czy też syndrom "wiecznej niedojrzałości". To żądny przygód beztroski chłopiec - marzyciel, który jest skupiony wyłącznie na sobie. Jest niezdolny do życia w rzeczywistym świecie, do budowania trwałych więzi, ale gdy znajdzie partnerkę, to oczekuje od niej całkowitego podporządkowania się i opieki. Od partnerki wymaga matkowania mu, pobłażliwości, akceptacji jego wybryków i tego, aby nie stawiała mu żadnych wymagań, aby nic od niego nie oczekiwała. Piotruś Pan ucieka przed odpowiedzialnością, odpowiedzialnym życiem u boku bliskiej osoby, ciągle buja w obłokach i dba tylko i wyłącznie o swoje własne przyjemności, które mają mu zrekompensować emocjonalne braki i umiejętność stworzenia pełnej, poważnej, stałej relacji partnerskiej w związku. 


Przyczyna emocjonalnej niedojrzałości mężczyzn 


Matka, która wychowuje syna "bezstresowo" nie ucząc go odpowiedzialności za to co robi, nadmiernie rozpieszcza i rozpuszcza, nie stosuje zasad i bywa, że manipuluje dzieckiem już od najwcześniejszych lat. Tak wychowywany chłopiec wczuwając się w nastrój emocjonalny matki w dorosłym życiu nie ma problemów, aby wczuwać się w emocje kobiet. Na początku to kobietom bardzo imponuje, ale potem bywa dokuczliwe i bolesne. Niedojrzali emocjonalnie mężczyźni to ci, którzy wychowywali się bez ojca, a matki starały się im wynagrodzić ten brak stając się dla syna i matką i ojcem w jednym.