poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Podświadomość - ukryty umysł - oczyszczanie świata przodków

 Ukryty umysł - pamięć prenatalna, przodkowie, transformacja 


Ludzie już od tysiącleci wiedzą o tajemnych sposobach redukowania nieznośnego chronicznego bólu, które pozwalają często nawet całkowicie uwolnić się od cierpienia w ciągu krótkiego czasu. Istnieją sposoby podniesienia poziomu energii bez stymulowania się kofeiną, napojami energetycznymi czy dopalaczami. Wielu ludzi opanowało sposoby powstrzymania procesów starzenia i degeneracji organizmu, a mędrcy wszystkich czasów wskazywali generalną drogę wyzbywania się cierpienia i rozwijania zdolności bycia osobą szczęśliwą. Ogólnie mówimy o tradycyjnych technikach przywracania i podtrzymywania dobrego zdrowia, o technikach polepszania losu i odnajdywania szczęścia w życiu. Tradycyjna medycyna, joga oddechowa - rebirthing - pozwala uwolnić się od tego cierpienia. Cud życia w postaci ludzkiego losu czasem przeradza się w brzemię, które jest trudne do uniesienia i bywa dźwigane z wielkim wysiłkiem. Jednakże trzeba wiedzieć, że nie musi tak być, a człowiek, który przyszedł na ten świat ma prawo do zdrowia i szczęścia, ma prawo do radości i lekkości. Generalnie nawet system polityczno-gospodarczy, który nakłada zbyt duże brzemię do udźwignięcia należy niezwłocznie zmienić tak, aby był przyjazny, radosny i lekki dla zdecydowanej większość społeczeństwa. Tradycyjna medycyna doskonale zna z praktyki jakie skutki przynoszą nieodpowiednie warunki psychiczne, mentalne i ekonomiczne dla formowania się pierwszej komórki, płodu i psychiki dziecka. Kolejne współczesne badania naukowe jedynie potwierdzają i na nowo dokumentują to, co doskonale jest znane od tysięcy lat we wszystkich dobrze rozwiniętych tradycjach i kulturach ludzkich cywilizacji. 

Podświadomość – to termin wprowadzony do psychologii przez Pierre'a Janet, często błędnie utożsamiany z pojęciem przedświadomości w teorii Freuda. W polskich tłumaczeniach dzieł Freuda niekiedy błędnie (obok terminu pozaświadomość) zastępuje pojęcie nieświadomość. Terminu tego używał niekiedy także Jung, odnosząc się do głębszej warstwy nieświadomości indywidualnej. Obszar nieświadomości indywidualnej w terminologii Junga nazywany jest cieniem indywidualnym. Podświadomość to inteligencja, która nadzoruje labirynt wszystkich czynności biochemicznych. Jednocześnie jest miejscem, w którym zgromadzone są wszystkie przyzwyczajenia dotyczące sfery fizycznej, emocjonalnej i mentalnej człowieka. Od czasów Freuda i Junga utarło się dzielić umysł na dwa poziomy - świadomość i podświadomość, chociaż wiele dawnych kultur znało sferę niższej jaźni, zwierzęcej jaźni, współcześnie zwanej podświadomością, umysłem brzusznym lub ukrytym umysłem. Nasz umysł przypomina trochę górę lodową na oceanie. Świadomość to niewielki wierzchołek tej góry, który wystaje ponad powierzchnię wody, natomiast podświadomość to cała reszta.  Uświadamiamy sobie jedynie niewielką część z tego, co się dzieje w naszym umyśle [może stąd wziął się ten dziwaczny pogląd, że wykorzystujemy tylko niewielki procent swego mózgu. Natomiast większość rzeczy dzieje się poza naszą świadomością. W naszej podświadomości są zapamiętywane wszystkie rzeczy, które kiedykolwiek w życiu widzieliśmy, słyszeliśmy czy czuliśmy. Rejestruje ona nasze myśli, uczucia, jest jak wielościeżkowa taśma z naszego życia. Spróbujmy więc dowiedzieć się, co kryje nasza podświadomość, niższa jaźń. 

Człowiek ma w sobie dużo większe możliwości niźli się to wydaje, a przecież sama zdolność odnawiania się wszystkich komórek i organów czyni człowieka nowym stworzeniem w ciągu najpóźniej siedmiu lat, gdyż tyle potrzebują najwolniej wymieniające się komórki na to, aby stare obumarły, a w ich miejsce pojawiły się nowe. Już w czasie naszego poczęcia rozpoczyna się proces warunkowania człowieka, jego losu, zdolności do przeżywania rozmaitych cierpień i radości. Także to, czy życie będzie dla nas błogosławieństwem czy przekleństwem, pasmem sukcesów czy porażek, radością zdrowia czy smutkiem choroby – warunkowane jest silnie od momentu poczęcia, a potem umacniane w czasie urodzin i doświadczeń wczesnego dzieciństwa, tak do szóstego roku życia. Dzień poczęcia jest ważny dla naszego formowania, a jajo matki i plemnik ojca tworzą nową ludzką istotę o 46 chromosomach, jakże odmienną w koncepcji od małp mających 48 chromosomów czy innych gatunków ssaków. Zygota jest pierwszą komórką z której rozpoczyna się proces tworzenia naszego ciała i osobowości, jednak wiele uwarunkowań zostaje wytworzonych już na etapie zygoty czyli pierwszej komórki, zalążka naszego ciała. Wbrew wielu pozorom i mitom, bardzo ważnym jest dla jakości przyszłego życia człowieka w jakich warunkach zostaje stworzona zygota, gdyż okoliczności jej powstania, okoliczności połączenia nasienia matki z nasieniem ojca są bardzo istotne dla jakości i sposobu ludzkiego życia przez dziesiątki lat, aż do fizycznej śmierci. Wiele dawnych cywilizacji i kultur dbało o to, aby czas i okoliczności poczęcia człowieka były bardzo dobrze znane, a na czas poczęcia wyznaczano nawet horoskop poczęciowy uważany za dużo ważniejszy niż ten urodzeniowy, natalny - najpopularniejszy na zachodzie. 

Podświadomość, ukryty umysł, formuje się już od poczęcia, od połączenia jaja z plemnikiem, od powstania zygoty, a są to ślady emocjonalne bardzo głęboko skryte, schowane w człowieku. Emocje i myśli matki, atmosfera emocjonalna, nastrój w czasie poczęcia i rozwoju płodu jest tym co kształtuje najgłębsze sfery przyszłej podświadomości konkretnego człowieka. Problemy rodziców, emocje rodziców, wszystko to, co przeżywa matka w czasie ciąży od poczęcia aż do urodzenia dziecka, składa się na ukrytą część umysłu nazywaną współcześnie podświadomością, a dawniej niższą jaźnią lub zwierzęcą jaźnią. Dalsze kodowanie przeżyć, gromadzenie doznań i zapisywane schematów reakcji na sytuację ma miejsce aż do czasu, kiedy dziecko zaczyna być bardziej świadome siebie i otoczenia, zaczyna żyć świadomie i może pamiętać już jakoś swoje dzieciństwo. Ludzie zwykle nie pamiętają najwcześniejszej części swojego dzieciństwa i to jest ta część, która bierze udział w formowaniu mentalnego podziemia umysłu zwanego podświadomością. Jeszcze gorzej z pamiętaniem zdarzeń z okresu płodowego i z czasu poczęcia, chociaż jogiczne oddychanie - rebirthing - pozwalały na przynajmniej częściowy wgląd w emocje, myśli, doznania i przeżycia okresu przedurodzeniowego aby rozwikłać powstałą traumę i polepszyć swój los oraż żyć o wiele bardziej szczęśliwie. Sięganie do początku jest sięganiem do pierwszej komórki, do zygoty, tworu, który jest człowiekiem jednokomórkowym. W pogłębionej wyrazistej świadomości istnienia jako początkowa pierwsza komórka rozpoznajemy siebie jako mały wszechświat ze wszystkimi potencjalnymi możliwościami i uwarunkowaniami, dobrymi i złymi, jednak staramy się te złe wyłączać i dezaktywować, a te dobre włączać i aktywować. 

Poczęcie, a potem narodziny to ważne, archetypowe, inicjalne, momenty naszego istnienia, a warunki w jakich powstaje nasz kod genetyczny w czasie formowania pierwszej komórki czyli okoliczności powstawania podwójnej helisy DNA po raz pierwszy w tym naszym życiu są bardzo decydujące dla naszego późniejszego przeżywania i doświadczania rzeczywistości, tego czy jesteśmy zdrowi czy chorowici, czy mamy skłonności do nałogów, jak reagujemy na cudze emocje, jakie mamy przewrażliwienia, czy nam się w życiu powodzi czy też mamy pecha. Generalnie wiemy z doświadczenia tysiącleci i wielu pokoleń, że lepiej jest dla człowieka, jeśli został poczęty i urodzony za aprobatą obojga rodziców, co oznacza, że lepiej być osobą chcianą i oczekiwaną przez oboje rodziców i całe jego otoczenie, w tym dziadków i krewnych oraz znajomych rodziców. Wiele prostych praktyk jogi oddechowej - tego typu jak spokojne, głębokie i powolne oddychanie w wodzie o temperaturze ciała daje silne odreagowanie dawnych wspomnień łonowych, w tym nawet takich z czasu około poczęcia, nie tylko takich z czasu opuszczania wód płodowych i narodzin. Jedni doświadczają tylko przeżyć emocjonalnych i fizjologicznych, a inni mają bardzo obrazowe przeżycia i wspomnienia, jednak procesy takie służą głównie do uwolnienia się od balastu dawnych przeżyć w których następowało formowanie zygoty, rozwój embrionu oraz płodu aż do urodzenia. Istnieje wiele metod oczyszczania i korygowania uwarunkowań prenatalnych, przed urodzeniowych, jednakże wszystkie one pokazują, że czas ten jest bardzo ważny w życiu człowieka i od strony psychologicznej jest okresem najbardziej głębokich i skrytych, najbardziej nieświadomych uwarunkowań ludzkiego umysłu czy psychiki. 

Trauma od pierwszej komórki wynika często ze strachu matki  czy ojca o zajście w ciąże, wpadkę, komplikacje życiowe, a im silniejszy ten strach u matki czy ojca, tym bardzie rozwija się u dziecka osobowość traumatycznie i patologicznie lękowa, nawet patologicznie lękowa tak, że dziecko może cierpieć na psychozę lękową której przyczyn nie jest w stanie rozpoznać z powodu tego, że nie pamięta początków tych swoich czy raczej przejętych od matki czy ojca lęków. Odrzucenie, bycie niechcianym także zostaje już na poziomie tworzenia się zygoty odnotowane i bywa w dorosłym życiu powikłaniem z powodu bycia odrzucanym w kolejnych pojawiających się relacjach międzyludzkich, zarówno miłosnych jak i zawodowych czy towarzyskich. Z punktu widzenia dobra dziecka wszelkie postawy odrzucania możliwości spłodzenia i urodzenia dziecka powinny być surowo karane jako wysoce szkodliwe. Psychotyczne emocje matki lub ojca w przypadku stwierdzenia ciąży nie powinny mieć miejsca gdyż stają się kolejną traumą płodu utkwioną bardzo głęboko w podświadomości i wcale nie tak łatwą do usunięcia. Potencjalni rodzice nie powinni podejmować współżycia seksualnego zanim oboje nie dojrzeją do tego, aby natychmiast zaakceptować możliwe konsekwencje w postaci posiadania potomstwa, co jest najlepsze dla dobra nowej ludzkiej istoty schodzącej do ciała na ten świat. I chodzi tutaj nie tyle o zewnętrzną zgodę w słowach na poczęcie i urodzenie, ale o akceptację możliwego potomstwa na głęboko emocjonalnym poziomie tak, aby fakt, że kobieta jest w ciąży nie rodził oporów, niechęci, buntu czy sprzeciwu na posiadanie dziecka i konieczność jego utrzymania czy wychowywania. Trauma bycia osobą niechcianą, odrzucaną czy w jakiś sposób niewygodną dla własnych biologicznych rodziców tworzy rozliczne komplikacje psychiczne i życiowe przez całe ludzkie życie, chyba, że metodami terapeutycznymi zostanie poważnie zredukowana lub całkowicie wyczyszczona tak, że można powiedzieć iż pacjent został z tej choroby i jej powikłań uleczony. Dla rozwijającego się dziecka już na etapie komórkowym formowania zarodka jakaś emocjonalna informacja, że nie pojawia się w porę, że stanowi problem dla swoich rodziców, że jest niechciane, że lepiej jakby zmarło i się nie urodziło, jest wielkim szokiem, cierpieniem i traumą która rodzi rozmaite korzenie złych relacji i schematów uwarunkowań w życiu późniejszym, aż do skłonności samobójczych, narkomanii, chorób i niepotrzebnej śmierci w młodym wieku włącznie. Na tym etapie właśnie mogą powstawać bardzo poważne zaburzenia zarówno w obszarze emocjonalnym jak i strukturalnym, fizycznym, mogą powstawać zalążki zaburzeń i chorób, z którymi przyjdzie się mu zmagać w przyszłym, dorosłym życiu. 

Dziecko, od momentu powstania pierwszej komórki, od zygoty, staje się także nowym nośnikiem przeżyć swoich przodków, obojga rodziców, dziadków i pradziadków, wszystkich krewnych z którymi rodzice są w emocjonalnej relacji, z którymi łączą ich emocje i psychiczne więzi. Zarówno dobre emocje jak i złe emocje są materiałem z którego budowana jest podświadomość nowej ludzkiej istoty. Od pierwszej komórki łączymy się z rodziną, przodkami, przejmujemy ich emocje, uczestniczymy w ich radościach i smutkach, w przyjemnościach i przykrościach, także w większych traumach takich jak kryzysy gospodarcze, wojny czy rodzinne konflikty. W interesie dobra dziecka jest aby przynajmniej znacząco ograniczyć wystawianie dziecka bezpośrednio na domowe awantury, konflikty, osoby złośliwe i źle życzące, aby trzymać dziecko z daleka od tych, którzy nie chcą aby ono żyło. Nie zapraszamy do domu tych, którzy nie chcieli naszego dziecka, odradzali jego urodzenie, sprzeciwiali się ciąży i urodzeniu dziecka. Małe dziecko aż do szóstego roku życia nie powinno mieć styczności z tymi, którzy chcieli je zabić, zranić, usunąć, wyeliminować spośród żyjących, zatem wszelkie pokazywanie dziecka złej ciotce czy teściowej, która domagała się jego aborcji, nie może go zaakceptować i nie cieszyła się na wieść o ciąży jest wysoce niewskazane i bardzo dla małego dziecka szkodliwe. Takie osoby nie powinny nawet na chwilę zobaczyć dziecka ani tym bardziej z nim dłużej przebywać wcześniej niż zostanie zakończona formacja podświadomości tego dziecka, a to zwykle trwa aż do szóstego czasem siódmego roku życia dziecka. Stare tradycje dbały o dzieci, a owe złe oko jakiego się obawiano to nic innego niż wpływ na formowanie w podświadomości traumy i cierpienia poprzez kontakt z osobami nieżyczliwymi i wrogo nastawionymi, z osobami, które nie chcą życia owego dziecka. Generalna zasada mówi, aby od ujawnienia ciąży aż do trzeciego miesiąca po urodzeniu w styczność z ciężarną matką oraz dzieckiem wchodziły tylko osoby jemu sprzyjające o dobroczynnym wpływie. Zatem ograniczamy wszelkie możliwe niepożądane i szkodliwe kontakty tak z ciężarną matką jak i z dzieckiem, co dotyczy zarówno członków rodziny, krewnych i znajomych, jak i przypadkowych ludzi z ulicy, w tym urzędników w rozmaitych urzędach z którymi współcześnie muszą się często użerać matki, w tym szczególnie samotne matki. Im bardziej w tym początkowym okresie powstawania nowego człowieka chronimy go przed sytuacjami formującymi stresy, złe emocje, traumy czy jakieś emocjonalne horrory tym lepiej, gdyż jedynie ślady naszych wspomnień i przeżyć dziecko zapisze jako swoje dziedziczone wzorce w podświadomości. Im mniej traumy i cierpienia w czasie formowania, tym lepiej dla nowego człowieka. 


Jeżeli rozpoznajesz u siebie takie symptomy - zapraszamy na warsztaty.



© Wszelkie prawa do publikacji zastrzeżone przez: rebirthing-joga-oddechowa.blogspot.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz